LO Zawichost

Idź do spisu treści

Menu główne

Historia Zawichostu

Ryc. "Widok miasta Zawichost" Eryka Jönsona Dahlbergha - kwiecień 1657r.


      Rozpoczynając życie osiadłe, nasi praprzodkowie na swe sadyby obierali miejsca, gdzie łatwo było o wodę i pożywienie, a także już z natury obronne. Za takie miejsce uznali przed wiekami zachodni brzeg Wisły w okolicach dzisiejszego Zawichostu, a z czasem również i wzgórze na którym leży, a które wówczas było wyspą oblaną wodami rzeki.

    Byli to prawosławianie, którzy przywędrowali tu ze Śląska czy Wielkopolski, wywodzący się z plemienia lędzian i oni to prawdopodobnie założyli tu w 4 lub 5 wieku n.e. gród, z którego wywodzi ie. Zawichost, o czy mówi legenda:



"Gdzie San do Wisły wody swe wlewa
Puszcza szumiała długo.
Tutaj Lędzianie, plemie polańskie,
Gród niżej Sanu buduje.
Tutaj Zawichost, władyka możny,
Będzie spotykał złego sąsiada,
Strzec będzie Lędzian rubieży.
W środku grodu gontynę stawi,
Gaj święty poświęca dla bogów,
W Wiślane nurty, bogom na ucztę,
Najpiękniejszą z dziewic zatopi.
Przyjmą bogowie ofiarę woja,
dając mu zwycięstw krocie.
I zjednoczywszy plemię Lędziańskie,
Długo na grodzie żył ten władyka,
Wdzięczni Lędzianie gród jego imieniem nazwali. "



   Z legendy dowiadujemy się nie tylko o założycielach grodu, ale także o ich wodzu, którego imieniem przekształconym z czasem na Zawichost, gród ten nazwali, choć istnieją również inne, lecz chyba mało istotne o tym hipotezy, takie jak ta, że nazwa Wisły wywodzi się z indoeuropejskiego rdzenia vis - ciek wodny, o czym mówi Monografia Wisły. Warto dodać, że imię wodza Lędzian, Zawigost, kojarzy się ze słowiańskim wyrażeniem zowi gosti oznaczającym witanie czy zwoływanie a w tym przypadku, że władca ten wszystkie rody plemienne Lędzian zwoływał, skupiał, jednoczył i stanął na ich czele.
    Zabudowa miasta jest w tamtych czasach taka jaką dziś ogłada się na starych rycinach, gdyż została ona z biegiem lat zniszczona i za wyjątkiem kościoła św. Jana nic z niej do naszych czasów nie przetrwało, głównie dlatego, że przeważająca większość ówczesnych budowli była drewniana. Zabudowania miejskie stały przy ulicach, których układ do dziś się chyba nie zmienił, a także przy placu dzisiejszego Małego Rynku, gdzie też istniał piękny gotycki ratusz, w którym "urzędy wójtowskie i ławnicze sprawowały ku dobru i chwale miasta swą władzę". ratusz ten istniał jeszcze w czasach najazdu szwedzkiego. Potwierdzają to również późniejsze zapisy, mówiące, że na wieży tej znajdował się czynny zegar. Wśród tej zabudowy znajdował się również szpital a także więzienie "za murami miasta". Zawichsot otrzymał prawa miejskie przed 1255-1888 i od 1926 r.
    Mieszkańcy Zawichostu nie stronili również od ksiąg, o czym świadczy wzmianka z 1370 roku mówiąca o Janie Bartłomieju z Zawichostu, który był jednym, z 61 znanych wówczas uczonych z wyższym wykształceniem w Polsce. Zawichost podczas pierwszego i drugiego rozbioru nie odczuwał zbytnio ich skutków, natomiast w 1794 roku jest świadkiem wydarzeń związanych z Powstaniem Kościuszkowskim. tędy bowiem przechodziły wojska polskie - być może zdążające ku Maciejowicom- a za nimi w niszczycielskim pochodzie posuwają się wojska rosyjskie. Rosjanie podpalili wówczas okoliczne lasy aby utrudnić marsz polskim oddziałom a także towarzyszącym im licznym uchodźcom zdążającym za Wisłę, a w Zawichoście zniszczył i spalili wszystkie statki kupieckie stojące na rzece u brzegów miasta. Po upadku powstania następuje w roku 1795 trzeci rozbiór Polski i Zawichost zostaje objęty granicami zaboru austriackiego. WOJNA I OKUPACJA.
    Już od pierwszych dni okupacji przeważająca część mieszkańców miasta znalazła się w formalnej nędzy, która dotknęła zwłaszcza tych, którzy utrzymywali się z dorywczej pracy najemnej a także pogorzelców, którzy stracili swe całe mienie. Na domiar złego pierwsza wojenna zima była szczególnie ostra tak, że wielu ludzi nie mogło wyjść z domu na poszukiwanie jakiegokolwiek zarobku, nie posiadając odpowiedniej odzieży i obuwia. Wojna spowodowała liczne szkody miasta. Znaczna część miasta został doszczętnie spalona, w tym obydwa kościoły, Szkoła Rzemiosł, Mały Rynek oraz Rybitwy. Wszystkie ocalałe od ognia zabudowania były mniej lub więcej uszkodzone zarówno od pocisków jaki i przez niemieckich żołnierzy, którzy czerpali z nich budulec na bunkry, wyrąbując ściany, podłogi, zabierając drzwi, okna i kafle z pieców, a także ogałacali je z naczyń i sprzętów, które zabierali do okopów bądź wyrzucali na podwórka i ulice. Choć Zawichost po wojnie odbudował się to jednak nie wszystkie ślady minionej wojny zostały w Zawichoście zatarte, ale wciąż trwa tu wspólny trud tworzenia nowego kształtu miasta i następnych kart jego dziejów.



Autor tekstu: Anita Irzyk.
Historia Zawichostu została przedstawiona na podstawie książki Michała Starzyka "Moje spojrzenie na dzieje Zawichostu"

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego